Modernizacja i elektryfikacja linii 201 zmienią bardzo dużo w transporcie pasażerskim w województwie pomorskim. Dzięki temu pociągi elektryczne dojadą do Kościerzyny i Kartuz, a oba te ośrodki otrzymają świetną ofertę do Trójmiasta. Jednym z jej elementów mają być regioekspresy, dzięki którym z Kościerzyny dojedziemy do gdańskiego Wrzeszcza w mniej niż 50 minut. Jak jeszcze region wykorzysta nową infrastrukturę?
W ubiegłym tygodniu
pisaliśmy o zaawansowaniu modernizacji i elektryfikacji linii kolejowej 201 między Bydgoszczą a Gdynią. Ogromne zadanie – warte miliardy złotych zostało podzielone na kilka etapów realizacyjnych. Całość inwestycji ma być w pełni gotowa w 2031 roku – co będzie ważne przede wszystkim dla ruchu towarowego i ewentualnego ruchu dalekobieżnego. Znacznie szybciej będzie jednak gotowy kluczowy fragment infrastruktury dla ruchu regionalnego na Pomorzu.
Jak
mówił nam wiceprezes PKP PLK Marcin Mochocki, odcinek od Gdańska Osowy do Kościerzyny oraz odcinek od Glincza przez Kartuzy do miejscowości Somonino będzie przejezdny w trakcji elektrycznej już w grudniu przyszłego roku. Oznacza to, że po raz pierwszy w historii do Kartuz i Kościerzyny będą mogły pojechać elektryczne pociągi z pasażerami. Jak nową infrastrukturę wykorzysta więc samorząd województwa pomorskiego?
Pociągi co godzinę z Trójmiasta do Kościerzyny
– Zamierzamy realizować na linii nr 201 wojewódzkie przewozy kolejowe, przede wszystkim w formie jednej linii komunikacyjnej Kościerzyna – Kartuzy – Gdańsk Port Lotniczy – Gdańsk Wrzeszcz – Gdańsk Główny, kursującej w cyklu cogodzinnym przez cały dzień, obsługiwanej EZT. Taki był od początku zamysł organizacji przewozów, w tym celu wybudowano tzw. pętlę kartuską – mówi nam Michał Tusk, zastępca dyrektora ds. Rozwoju i Integracji Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. Nasz rozmówca dodaje, że dzięki modernizacji i elektryfikacji czas jazdy pociągów w przywołanej relacji miałby wynieść około 80 minut.
– Pociągi na zakładanej podstawowej linii omawianego układu, a więc Kościerzyna – Kartuzy – Gdańsk Port Lotniczy – Gdańsk Główny, według obecnych wyliczeń powinny osiągnąć czas jazdy poniżej 1 godz. 20 minut z Wrzeszcza do Kościerzyny i to pomimo „zaliczenia” po drodze Kartuz – ale wyłącznie przy założeniu, że na odcinku Wrzeszcz – Gdańsk Port Lotniczy liczba postojów zostanie ograniczona, zgodnie z pierwotnymi założeniami dla linii PKM, które przewidywały czytelne wyodrębnienie pociągów regionalnych od aglomeracyjnej linii S2, m. in. przez ograniczenie postojów tych pierwszych wzorem głównej linii średnicowej Trójmiasta. To złożony problem, bo wymaga odpowiedniego wzmocnienia oferty linii S2, które nie odbędzie się bez wsparcia tworzącej się Metropolii. Jest to kolejny powód, by trzymać kciuki za
ustawę metropolitalną dla Pomorza – zwraca uwagę Michał Tusk. Wspomniana linia S2 to linia z Gdańska Wrzeszcza do Gdyni Głównej przez gdańskie lotnisko.
Zastępca dyrektora w pomorskim Urzędzie Marszałkowskim mówi też na wstępie, że wszystkie opisane plany są raczej długofalowe i zależne od wielu zmiennych. – Należy zwrócić uwagę, że obecnie funkcjonujemy w bardzo złożonej rzeczywistości planistycznej – w zasadzie wszystkie linie w województwie mają być poddane poważnym pracom modernizacyjnym (LK201, LK212, LK229, LK202, LK230). Wszystkie nasze plany są więc trochę określeniem pewnego docelowego stanu, a na ten możemy poczekać jeszcze wiele lat – zauważa Michał Tusk.
Regioekspresem z Gdańska do Kościerzyny i Bytowa
Nasz rozmówca zdradził nam także, że poza wspomnianą linią podstawową samorząd rozważa zagęszczenie kursów do Kościerzyny dzięki linii uzupełniającej do Gdyni oraz poprzez kilka połączeń regioekspresowych. – Rozważamy uruchomienie pociągów przyśpieszonych (tzw. regioekspresów) które będą korzystały z LK201 na odcinku Kościerzyna – Gdańsk w powiązaniu z reaktywacją linii 212 (do Bytowa i dalej do Miastka przez Korzybie i Kępice). Koncepcyjnie przyjmujemy możliwość uruchomienia 4 par takich pociągów, z postojami od Kościerzyny w Somoninie, Żukowie, Porcie Lotniczym, Strzyży i oczywiście we Wrzeszczu. To są wstępne założenia i wspólnie z PKP PLK ustalamy od pewnego czasu ramy rozkładowe dla takich potencjalnych pociągów. Na tę chwilę możemy powiedzieć, że dla tych wybranych pociągów osiągalny jest czas jazdy poniżej 50 minut z Kościerzyny do Wrzeszcza i odwrotnie, jeśli utrzymają się założenia dot. liczby postojów – mówi Michał Tusk.
Oznaczałoby to, że Kościerzyna zbliżyłaby się do Gdańska na odległość codziennych dojazdów do i z pracy czy też szkoły. Ponadto przy takim założeniu trasowania pociągi przyspieszone z Bytowa do Gdańska jechałaby w czasie poniżej półtorej godziny, jednak są to wstępne założenia, bowiem PKP PLK rozważa też zmiany geometrii na linii 212 w celu skrócenia czasu jazdy. Za wcześnie więc, aby wskazywać na konkretne czasy przejazdy w tej relacji.
Trasa do Bytowa ma zostać reaktywowana w najbliższych latach. Czekamy na aktualne informacje od PKP PLK oraz samorządu odnośnie do tego, kiedy mogłoby to mieć miejsce.
Pociągi uzupełniające z Gdyni do Kościerzyny i Chojnic. Co od Kościerzyny do Wierzchucina?
Regioekspresy to jednak nie wszystko. Do Kościerzyny mogłyby również kursować pociągi regionalne z Gdyni. – Oprócz wyżej wymienionej podstawowej linii Kościerzyna – Kartuzy – Gdańsk Port Lotniczy – Gdańsk Główny oraz wspomnianych regioekspresów widzimy potencjalne miejsce dla linii wzmacniającej Kościerzyna – Kartuzy – Żukowo - Gdańsk Osowa – Gdynia Gł, kursującej co 2 h. Co drugi pociąg (a więc co 4 h) mógłby być przedłużony od Chojnic po linii LK211, co spełniłoby powtarzający się postulat powrotu tzw. Motorów, czyli właśnie bezpośredniej oferty z Trójmiasta do Dziemian czy Brus. To założenie zależy od dostępności taboru hybrydowego – zwraca uwagę zastępca dyrektora w Urzędzie Marszałkowskim.
Warto jednak zaznaczyć, co wyraźnie podkreśla Michał Tusk, że głównym korytarzem w dojeździe z Chojnic do Trójmiasta pozostaną linie kolejowe 203 oraz 9. Oferta przez linię 201 będzie tylko opcją uzupełniającą.
Linia 201 nie kończy się jednak na Kościerzynie. Co z odcinkiem na południe, w kierunku Wierzchucina? – Obsługa linii 201 dalej, od Kościerzyny do Wierzchucina przez Bąk i Czersk będzie zapewne ograniczona do oferty podstawowej, oferującej dojazd do szkoły i pracy w Kościerzynie i Czersku. Zwracamy uwagę, że dla Czerska głównym korytarzem kolejowym, w tym do Trójmiasta, będzie zawsze linia 203 i to tam planujemy zasadniczy rozwój oferty dla tego miasta – mówi nasz rozmówca.
Bydgoszcz – Gdynia przez LK201? Niekoniecznie
Do tego samorząd nie planuje też korzystać z linii 201 do uruchomienia połączeń międzyregionalnych z Trójmiasta do Bydgoszczy. – Nie planujemy bezpośrednich pociągów wojewódzkich z Trójmiasta do Bydgoszczy po linii 201. Taka relacja jest zaplanowana w HRJ jako dalekobieżna linia uzupełniająca do realizacji przez operatora dalekobieżnego. Dublowanie tej oferty przez ten czy inny region lub regiony byłoby nieracjonalne – uważa Michał Tusk.
Sąsiedni region, województwo kujawsko-pomorskie, pytane przez nas o potencjalne kursy z Trójmiasta do Bydgoszczy przez linię 201 odpowiada: – Na tym etapie realizacji inwestycji trudno o komentarz i określenie naszych planów. Nie są jeszcze znane docelowe parametry trasy oraz jej przepustowość. Kluczowa w konstruowaniu rozkładu jazdy będzie zresztą obecność na trasie innych przewoźników (PKP Intercity oraz pociągów towarowych), którzy mogą istotnie wpłynąć na budowanie naszej oferty. Co do rozkładu jazdy pociągów, to nie planujemy ich z tak dużym wyprzedzeniem – mówi nam Beata Krzemińska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Kujawsko-pomorskie: Potrzebna synergia i elektryfikacja linii 208
W dalszej części odpowiedzi, udzielonej już przez Wiktora Plesińskiego, dyrektora Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Kujawsko-Pomorskiego czytamy, że z perspektywy tego regionu elektryfikacja i modernizacja linii 201 nie będą miały dużego znaczenia.
– Z punktu widzenia województwa kujawsko-pomorskiego elektryfikacja i modernizacja linii kolejowej nr 201 niewiele zmieni. Potoki pasażerskie występują na linii komunikacyjnej Bydgoszcz – Tuchola – Chojnice, a więc na fragmencie linii 208. Jeśli nie zostanie ona również zelektryfikowana, to trasa ta będzie dalej obsługiwana trakcją spalinową, aby nie narażać pasażerów na uciążliwość przesiadek. Tabor spalinowy będący w dyspozycji samorządu województwa osiąga prędkość 120 km/h. Modernizacja linii 201 do prędkości 160 km/h nie skróci więc czasu przejazdu na tej trasie. Dlatego zależy nam na elektryfikacji linii 208. Zadanie to zostało
ujęte w podpisanym w styczniu Pakcie Kolejowym jako priorytetowe. Wówczas, zastępując tabor spalinowy elektrycznym na całej trasie, nasz region odczuje skutki modernizacji – zwraca uwagę dyrektor Plesiński.
Pomorskie: Nowe perspektywy dla Kaszub i domknięcie projektu PKM
Michał Tusk, proszony o generalną perspektywę tego, co elektryfikacja i rozbudowa linii 201 da województwu pomorskiemu, zauważa, że to zadanie ma dwa kluczowe oblicza. – Pierwsze to możliwość całkowitej rekonfiguracji układu linii komunikacyjnych na Kaszubach, czego efektem będzie większa częstotliwość w zasadzie we wszystkich relacjach, nowe relacje bezpośrednie, np. Kartuzy – Kościerzyna, a także uruchomienie pociągów przyspieszonych, które przybliżą dalszą, wykluczoną część województwa do metropolii. Przy czasie jazdy poniżej 50 minut codzienny dojazd do pracy z Kościerzyny do Gdańska będzie mniej uciążliwy niż np. z Wejherowa – mówi przedstawiciel pomorskiego urzędu marszałkowskiego.
Drugi aspekt to, w końcu, “domknięcie” projektu PKM i wykorzystanie pełni jego potencjału, przede wszystkim pod kątem aglomeracyjnym. – Projekt PKM, który, choć osiągnął ogromny, niespodziewany wręcz sukces w ruchu regionalnym, w zakresie ruchu aglomeracyjnego pracuje w zasadzie wyłącznie pomiędzy lotniskiem a Wrzeszczem. O opóźnieniach na projekcie modernizacji LK201 powiedziano już wszystko – sieć trakcyjna na samorządowej PKM przyległej do 201-ki czeka od 3 lat. Mamy ogromną nadzieję, że bez względu na odległe terminy zakończenia modernizacji odcinka Osowa – Gdynia możliwość realizacji przewozów linią S2 taborem elektrycznym z odpowiednią częstotliwością będzie możliwa w ciągu 2-3 lat – kończy Michał Tusk.
Łącznice do LK203 dla pociągów towarowych
Przedstawicieli obu organizatorów zapytaliśmy również o to, czy planowana przez PKP PLK budowa łącznic między linią 201 a 203 w rejonie Łągu (będzie to realizowane w ramach modernizacji i elektryfikacji odcinka linii nr 203 z myślą o wywozie towarów linią 201 także z Gdańska) będzie istotna w ruchu pasażerskim. – Łącznice w Łągu traktujemy jako rozwiązanie dedykowane ruchowi towarowemu. Pociągi w ramach wojewódzkich przewozów pasażerskich zamierzamy trasować „klasycznie”, przez Karsin i Czersk – mówi przedstawiciel samorządu Pomorza.
Wtóruje mu przedstawiciel samorządu kujawsko-pomorskiego. – Dziś wjazd z linii 201 na linię 203 odbywa się poprzez zmianę kierunku jazdy na stacji Szlachta i jazdę do Czerska. Większość pociągów do Czerska kursuje jednak linią 215 (gdzie nie jest wymagana zmiana kierunku) i takie połączenia chcemy utrzymać. Pod tym względem budowa nowych łącznic nie wpłynie znacząco na ofertę w regionie – mówi nam Wiktor Plesiński.
Ekspert: Część pociągów z Trójmiasta do Bydgoszczy powinna przejść na LK201
O ocenę planowanych rozwiązań ofertowych pytamy Pawła Rydzyńskiego, eksperta i prezesa stowarzyszenia Ekonomiki Transportu. – Uważam, że zmodernizowana i zelektryzowana linia 201 stanowić będzie bardzo duży potencjał do przeniesienia na nią części ruchu dalekobieżnego z linii 131. Pociągów PKP Intercity na trasie przez Laskowice Pomorskie jest obecnie po prostu za dużo – oczywiście nie w tym rozumieniu, że jeżdżą puste, ale że przeniesienie części z nich na „węglówkę” jest absolutnie zasadne. Obsłużą one dwa duże miasta powiatowe (Kartuzy i Kościerzynę), a obok dwóch kolejnych (Chojnic i Tucholi) przejeżdżać będą niedaleko, co stanowić będzie spory potencjał do rozwoju połączeń dowozowych, jak też dojazdów samochodem – mówi Rydzyński. Jednocześnie dodaje, że taki plan ma jednak jeden słaby punkt – brak obsługi Gdańska Głównego lub też Sopotu oraz Gdyni, jeśli pociągi wjechałyby do Trójmiasta przez PKM i przez Wrzeszcz pojechałyby do Gdańska Głównego.
– Jeśli jednak w tej drugiej opcji – na grupie torów towarowych, usytuowanych na południe od stacji Gdańsk Gł. – byłaby możliwość odstawienia i sprzątania oraz drobnego serwisowania pociągów PKP IC, to ja bym jak najbardziej taką zmianę promował – mówi ekspert.
Przypomnijmy, że
w zakresie pociągów dalekobieżnych ministerstwo infrastruktury ma aktualnie… dość mgliste plany wykorzystania linii nr 201 po jej modernizacji. Z odpowiedzi uzyskanej w resorcie dowiedzieliśmy się tyle, że ministerstwo przeanalizuje możliwości wykorzystania trasy dla pociągów dalekobieżnych, jednak nie poznaliśmy przy tym żadnych szczegółów oferty.
Dobra oferta regionalna i niwelowanie luk w systemie
Jak Rydzyński ocenia z kolei planowaną ofertę regionalną? – Odnośnie do ruchu regionalnego bardzo sensowne wydaje się stworzenie przyspieszonych pociągów z Kościerzyny przez Kartuzy do Trójmiasta, a także przedłużenie części relacji pociągów „kościerskich” do Chojnic. Trasa Kościerzyna – Chojnice od dawna była jednym z najbardziej marnowanych potencjałów pasażerskich na kolejowym Pomorzu, mam nadzieję że to się zmieni. Cieszy także deklaracja reaktywacji ruchu pasażerskiego na odcinku Kościerzyna – Czersk. Mam nadzieję, że choć województwo kujawsko-pomorskie nie planuje rewolucji na „swojej” części LK201, to wznowienie przewozów do Czerska od strony Kościerzyny skłoni oba samorządy do wspólnego rozwoju oferty, w tym stworzenia bezpośrednich pociągów z Trójmiasta do Bydgoszczy nie tylko przez Laskowice, ale również przez Kościerzynę – mówi ekspert. Jak zauważa, żaden z organizatorów nie zadeklarował obsługi tej części linii 201.
– Jestem natomiast szczerze zdziwiony, po co planowana jest odbudowa wszystkich przystanków na fragmencie LK201 między Lipową Tucholską i Bąkiem, gdzie, jak rozumiem, nie ma planów wznowienia ruchu regionalnego (wszystkie pociągi regionalne mają kursować przez Czersk). Jeśli tak rzeczywiście będzie, to kompletnie nie rozumiem intencji infrastrukturalnych w tym względzie – kończy Paweł Rydzyński.